poniedziałek, 1 lutego 2016

"Fałszywy książę" Jennifer A. Nielsen


Okładka książki Fałszywy książę



tytuł: Fałszywy książę
autor: Jennifer A. Nielsen
cykl: Trylogia władzy
ocena: 8/10


Arystokrata Conner wiedząc, że zanosi się na wojnę domową planuję posadzić na tronie fałszywego zaginionego przed laty księcia. W tym celu wykupuje z sierocińców czterech podobnych do siebie chłopców i zmusza ich by przez dwa tygodnie rywalizowali o to, kto zostanie przyszłym władcą.
Ostatnią rzeczą o jakiej marzył Sage było zostanie królem i wcale nie zamierza tak łatwo się poddać woli Connera, jednak wie, że jest to jedyny sposób na przeżycie. Co wybierze, udawanie do końca życia tego kim nie jest, czy śmierć, która niewątpliwie czeka na przegranych?

"-Czasy zawsze są trudne- odparłem- Zmieniają się tylko przyczyny problemów."

Jennifer A. Nielsen zdecydowanie należy do grona autorów, którzy od pierwszej strony książki potrafią chwycić czytelnika  i mocno trzymać aż do końca. Autorka przedstawia nam historię Sage'a, czternastoletniego sieroty żyjącego z dnia na dzień. Chłopiec by nie przymierać głodem kradnie i nie oszukujmy się- jest w tym dobry. Jest też arogancki i zawsze potrafi wpakować się w tarapaty, ale takich lubimy, prawda? Nie wiem, dlaczego, ale książka przypomina mi trochę "Szklany tron" Sarah J. Maas, a Sage Celaen, ale to tylko moje skojarzenia.

"Nie wiem. Nie tak łatwo się określić jako konkretnego człowieka, kiedy pracowało się bardzo ciężko, żeby zostać kimś zupełnie innym."

Nie myślcie, że "Fałszywy książę" nie jest oryginalny. Świat, który wykreowała Pani Nielson jest dopracowany w każdym szczególe. Bardzo dokładnie przedstawia nam politykę Carthya', panującą tam hierarchię i etykietę. Mam nadzieję, że autorka w następnych częściach, szerzej pokarze nam wykreowany w "Trylogii władzy" świat, ponieważ dla mnie to zdecydowanie za mało.

"-Mój ojciec mówił, że człowiek może być wykształcony, a i tak głupi, a człowiek mądry wcale nie musi kończyć szkół."

Czytając tą książkę na pewno nie będziecie się nudzić. Akcja pełna jest niespodziewanych zwrotów, spowodowanych najczęściej nieprzewidywalnym zachowaniem Sage'a oraz wszechobecnej intrygi. Aż trudno się czasami połapać co jest prawdą, a co kłamstwem, ale naprawdę warto sięgnąć po tą pozycję. Zastanawiam się, czy gdyby przyszło co do czego, co bym wybrała. Życie w skórze kogoś kim nie jestem tylko po to by zapobiec wojnie, czy śmierć w wyniku moich własnych przekonań? A Wy, co byście wybrali?



1 komentarz:

  1. http://www.pangrodzki.pl - blog artysty, pisarza

    Zobacz moją nową książkę science-fiction i muzykę techno oraz obrazy olejne na płótnie.

    OdpowiedzUsuń